Rozdział 25
Kaelen
Wracamy trzymając się za ręce. To wydaje się takie naturalne i, rety, ona jest zniewalająco piękna. Za każdym razem, gdy patrzę w jej oczy, moje serce przyspiesza. Wyczuwam nadciągającą burzę. Wiem, że kiedy poczujemy się przy sobie swobodniej, ujrzę te topazowe błyski, przypominające pioruny. Jest życzliwa, troskliwa i opiekuńcza. Widzę to po tym, jak traktuje swoje rodzeństwo.
















