Rozdział 75
Kaelen
– Williamie Carsonie, wystąp, proszę – oznajmia Kieran. To ostatni szczeniak tego dnia.
– Williamie Carsonie, czy przyjmujesz Gwardię Valeriusa jako swoją watahę i przyrzekasz wypełniać obowiązki jej członka? – Patrzę z góry na młodego chłopca, który odwzajemnia moje spojrzenie, wysoki i wyprostowany, z dumą w oczach.
– Tak, Alfo, przyjmuję! – krzyczy, jakby odpowiadał sierżant
















