POV: Calla
Popycham ciężkie, dębowe drzwi mojej sypialni i przekręcam zamek. Metaliczne kliknięcie odbija się echem w cichej przestrzeni – ostateczne i izolujące. Niosąc swoje brzemiona przez dywan, kładę starożytną, oprawioną w skórę księgę na samym środku materaca. Ciemną, drewnianą skrzynkę kładę tuż obok. Siadam na krawędzi łóżka i wpatruję się w polerowane drewno. Moje płuca wydają się ściśni
















