Rozdział 76
Calla
– Kocham cię. Udanej przebieżki, nie przemęczaj się i zmęcz te nowe szczeniaki. – Puszczam oczko do Kaelena. Wydaje się jakiś nieswój, trochę nieobecny; nie zimny czy lekceważący, ale jakby coś ostatnio zaprzątało jego myśli i nie chciał się tym podzielić.
Odwzajemnia uśmiech. – Muszę sprawdzić, z jakiej są gliny, prawda? – Wszystko to wydaje się wymuszone, a on śpieszy się, by s
















