POV: Calla
Opieram ciężar ciała na solidnej komodzie. Ten ciężki mebel stoi tuż obok wejścia do loftu. Moje palce zaciskają się na zawiązanym dżinsie improwizowanych wekier. Rozbite kawałki ceramiki wewnątrz grubego materiału wbijają się w moje dłonie, uziemiając mnie. Serce wali mi w piersi, wybijając szaleńczy rytm o żebra. Nigdy wcześniej nie czułam takiej mrocznej, pierwotnej żądzy krwi. To uc
















