Rozdział 29: Początek Leczenia Blizn
Calla
"Bip, bip, bip" Szybko wyłączam budzik. Kaelen wciąż trzyma mnie w objęciach. Zanim zacznę się z nich wyślizgiwać, biorę głęboki wdech, napawając się jego zapachem eukaliptusa. Był moim przeznaczonym – przystojnym, silnym, inteligentnym, potężnym, miłym, troskliwym, czułym i na dodatek oddanym ojcem. Może przejście przez całe to piekło było tego warte. Za
















