Rozdział 46
Calla
Kaelen odwraca się i patrzy na mnie, pocierając kark. – Dobrze, chodźcie, dziewczynki – mówię, klepiąc miejsce obok siebie.
Widzę radość na twarzy Kaelena, a zaraz potem błysk rozczarowania. Dziewczynki wślizgują się do łóżka i wiercą pod kołdrą. Flora leży obok mnie; spogląda w górę i dotyka mojej piersi tuż nad sercem. – Kiedy dostaniesz nasze kwiaty, będziemy mogły mówić do ci
















