Rozdział 47
Calla
– Auć! – budzę się, gdy mała rączka uderza mnie w twarz. Odwracam się i widzę, że Kaelen budzi się ze stopą na twarzy.
– Myślisz, że będziemy potrzebować większego łóżka? – szepczę, powoli wstając.
W wyrazie twarzy Kaelena maluje się lekka panika. – Nie mogą sypiać z nami każdej nocy.
Uśmiecham się i ruszam do łazienki, by przygotować się do nadchodzącego dnia. To mój pierwszy, n
















