Wymieniona na silniejszego partnera

Wymieniona na silniejszego partnera

Autor: Rosalind Cavendish

Rozdział 1: Powrót byłego
Autor: Rosalind Cavendish
13 cze 2026
Perspektywa Elary – Tak się cieszę, że tu dziś jesteś, Lilith. Kocham cię – powiedział Conrad. Mój mąż, Alfa Enklawy Pyrewood, trzymał piękną blondynkę w ramionach, składając delikatny pocałunek na jej czole. Zamarłam na ten widok. Wszyscy goście w sali bankietowej ukradkiem rzucali mi spojrzenia, szepcząc i drwiąc. – Czy to Lilith Thorne? – Moja służąca, Marlowe, głośno wciągnęła powietrze. – Co ona tutaj robi?! Mój mąż ją tu przyprowadził, to oczywiste. Dziś odbywał się Festiwal Pełni Księżyca. Powinniśmy uczestniczyć w nim jako Alfa i Luna. Zamiast tego Conrad przyprowadził ją, mając za nic to, jak bardzo mnie upokarza. Lilith Thorne była licealną miłością Conrada, córką Alfy Syndykatu Steelrend. Ona i Conrad tworzyli parę idealną, dopóki Lilith z nim nie zerwała. Krążyły plotki, że zdradziła go z innym mężczyzną. Conrad poznał mnie rok później na przyjęciu. Odkryliśmy, że jesteśmy sobie przeznaczeni jako partnerzy, i natychmiast się w sobie zakochaliśmy. Nikt w mojej rodzinie nie był zachwycony naszym związkiem. Mimo to uciekłam z domu i wyszłam za mąż, wchodząc do Enklawy Pyrewood. Byliśmy partnerami, pobłogosławionymi przez Boginię Księżyca. Jak źle mogło być? Ale myliłam się. Tak bardzo się myliłam. Pierwszym tąpnięciem w naszym małżeństwie było moje poronienie. Straciłam dziecko podczas spotkania biznesowego. Conrad obwinił mnie o to. Uznał, że byłam zbyt nieostrożna. Aby uleczyć traumę, adoptowaliśmy słodkiego chłopczyka o imieniu Ronin. Ale dziecko nie zdołało naprawić naszego małżeństwa. Conrad zaczął stawać się wobec mnie coraz chłodniejszy. A teraz wróciła Lilith, pierwsza miłość mojego męża. Czy była tu po to, by mi go odebrać? Tłumiąc panikę, podeszłam do nich. – Lilith, powinnaś wyjść. – Starałam się to powiedzieć z tak dużą godnością, na jaką było mnie stać. – I trzymaj się z daleka od mojego męża. Lilith wybałuszyła swoje wielkie, niewinne oczy i spojrzała na Conrada. – Kochanie, powiemy jej? – zapytała cicho. Zaczęłam mieć złe przeczucia. – Powiesz mi co? Conrad rzucił mi obojętne spojrzenie. – Od teraz Lilith będzie tu mieszkać. Nie mogłam uwierzyć w to, co właśnie usłyszałam. – Mieszkać tutaj? Jako kto? Czy ty postradałeś zmysły?! W oczach Lilith szybko wezbrały łzy. – Wiem, że mnie nienawidzisz, Elaro. To wszystko moja wina. Ale Conrad nie zrobił nic złego, więc proszę, nie krzycz na niego. – Czy mogłabyś przestać? Rozmawiam z moim mężem! – warknęłam. – Bądź dla niej miła! – fuknął Conrad. – Nie zagrożę twojej pozycji. Obiecuję. – Lilith mrugnęła niewinnie. – Nadal możesz być Luną. Wszystko, czego chcę, to być przy Conradzie… i moim dziecku. Ziemia zaczęła mi uciekać spod nóg. Nogi mi zmiękły i nie mogłam ustać prosto. – Dziecku? Jakim dziecku? – zapytałam przez zaciśnięte zęby. Mają razem dziecko? Jak to możliwe, że o tym nie wiedziałam?? Powiedli po sobie spojrzeniami. W końcu Conrad odezwał się: – Chyba nadszedł czas, by wyznać ci prawdę… Ronin jest dzieckiem moim i Lilith. Nie mogłam złapać tchu. – Ale powiedziałeś… że adoptowaliśmy Ronina z sierocińca! Że nie ma rodziców! – Gdybym tego nie powiedział, czy zaakceptowałabyś Ronina i wychowała jak własnego syna? – Conrad zmarszczył brwi. – Lilith nie mogła wychowywać Ronina, gdy się urodził. Więc sprowadziłem go tutaj. To tylko małe, niewinne kłamstwo. Niewinne kłamstwo? Oddałam całe serce, wychowując dziecko kobiety, która sypiała z moim mężem. A teraz ona wkroczyła i próbowała odebrać mi dziecko i męża. Kim ja jestem? Ich darmową nianią? – Nie, Conradzie… Nie chcę jej tutaj – wycedziłam, desperacko walcząc z łzami. – To niedopuszczalne. Odeślij ją, proszę… Proszę cię o to jako twoja żona i Luna! – Ona zostaje. Koniec dyskusji! – warknął Conrad. – Jeśli ona zostanie… obawiam się, że to mnie stąd wygonisz – powiedziałam drżącym głosem. Serce miałam w gardle. Bo nawet ja nie byłam pewna, kogo by wybrał. Conrad wyglądał na sfrustrowanego. Zanim jednak zdążył się odezwać, Lilith wybuchnęła płaczem. – Nie naciskaj na niego! To wszystko moja wina… Nigdy nie chciałam być tą trzecią w waszym małżeństwie… Ja… ja powinnam iść! – załkała i odwróciła się, wybiegając z sali bankietowej. Conrad gwałtownie odwrócił głowę w moją stronę i rzucił mi wściekłe spojrzenie: – Teraz jesteś zadowolona? Z tymi słowami on również wypadł z sali, by ją gonić. Zniknęli w ciągu kilku sekund. Zachwiałam się na nogach, zalana falą bólu i upokorzenia. Conrad właśnie podjął decyzję – między mną a Lilith wybrał tę drugą. Wszyscy goście przyglądali się temu z drwiną. Nikt nie podszedł, by mnie pocieszyć. Ludzie Conrada uważali mnie za dziewczynę ze wsi, z małej północnej frakcji. Sądzili, że nie zasługuję na ich wielkiego Alfę. Pewnie byli zachwyceni, że Lilith wróciła, by mnie zastąpić, skoro była córką Alfy. – Luno Elaro, wszystko w porządku? – zapytała zmartwiona Marlowe. – Muszę… muszę się położyć… Uciekłam z sali bankietowej, zataczając się, z dala od tych pełnych satysfakcji spojrzeń. Ale nie mogłam zasnąć. Jak mogłabym spać, wiedząc, że mój mąż jest z inną kobietą? Po kilku godzinach samotnego płaczu w pokoju, zebrałam się w sobie i poszłam szukać Conrada w jego sypialni. Musieliśmy porozmawiać. Mogliśmy to naprawić. Jednak żołnierze przed drzwiami pokoju Conrada zatrzymali mnie. Powiedzieli, że Alfa jest teraz zajęty. – Zajęty czym? Nie ma czasu dla własnej żony? – zapytałam z niedowierzaniem. – To rozkaz Alfy – odpowiedział chłodno żołnierz. Byłam wściekła. W chwili, gdy chciałam kłócić się dalej, przeszył mnie ostry ból. Zgięłam się wpół, jęcząc. Ten ból był spowodowany zdradą. W świecie wilkołaków, gdy twój partner cię zdradza, czujesz niewyobrażalny ból i widzisz obrazy ich stosunku. Te obrazy pojawiły się w mojej głowie właśnie w tej sekundzie. Tuż za tymi drzwiami byli nadzy na naszym małżeńskim łóżku. Lilith oplatała nogami talię Conrada, a on brał ją jak dzika bestia. – Och… o mój Boże, mocniej, mocniej! – krzyczała. Chwycił jej podskakującą pierś i warknął: – Jesteś niesamowita… kurwa… kocham cię. Zebrało mi się na wymioty. Z trudem przeszłam kilka kroków i zwymiotowałam.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki