Punkt widzenia Elary
Strzeliła kostkami u rąk, przeciągnęła się i podeszła do mnie.
Zaczęłyśmy krążyć wokół siebie; jej oczy przepełniała pogarda, moje były pewne i spokojne. Szydziła ze mnie: — Pożałujesz tego, księżniczko.
Uśmiechnęłam się. — Dużo gadasz jak na kogoś, kto zaraz wyląduje na deskach.
Prowokacje słowne były moją mocną stroną, wiele się nauczyłam od brata.
Enric i jego żołnierze mog
















