Punkt widzenia Elary
Siedziałam sparaliżowana, nie śmiąc drgnąć nawet o milimetr, ale moje myśli gnały jak szalone.
Co on tu robił? Przedarł się przez żołnierzy strzegących hotelu tylko po to, żeby się ze mną zobaczyć? Nie ma mowy. Przyszedł mnie zabić? Ale gdyby to był jego cel, mógłby to zrobić, kiedy spałam. Na co więc czekał?
– Zrozumiałaś już, kim jestem, prawda? – zapytał, a w jego szarych o
















