POV Elary
Całe Sanktuarium Starszyzny wybuchło chaosem. Wszyscy wpatrywali się we mnie, zszokowani moją decyzją.
– Co? Oszalałaś? – wypaliła Hester, wytrzeszczając oczy z niedowierzaniem. – Dlaczego miałabym walczyć z tobą na śmierć i życie?
– Ponieważ rzuciłam ci wyzwanie, a ty musisz je przyjąć – powiedziałam chłodno, a na moich ustach błąkał się cień uśmiechu. – To twój obowiązek jako liderki.
















