Perspektywa Elary
Jej słowa uderzyły mnie niczym siarczysty policzek.
Conrad zamarł, z szeroko otwartymi ze szoku oczami. Po chwili jego mina zmieniła się z oszołomienia w czystą ekscytację.
— Lilith… dziecko? Naprawdę?! — wykrzyknął, a jego głos drżał.
Lilith skinęła głową, ze łzami w oczach, kurczowo trzymając się jego ramienia.
— Dowiedziałam się dziś rano — pociągnęła nosem. — Lekarz powiedzia
















