Perspektywa Elary
Dźwięk tłuczonego szkła był jak wybuch bomby w moich uszach. Odłamki poleciały wszędzie, a ja odskoczyłam z krzykiem. Kątem oka dostrzegłam kogoś przebiegającego pod oknem.
— Co się, do diabła, stało? — warknął Kaelen.
Przetarłam twarz, krzywiąc się, gdy palce dotknęły piekącego miejsca. Cholera — miałam rozcięcie na czole. Nie było głębokie, ale jednak.
— Nic, tylko… ktoś na zew
















