PW Lilith
Obelgi ojca sprawiły, że ciarki przeszły mi po plecach.
„Nie, ojcze, proszę... nie rozłączaj się!” – ścisnęłam mocno telefon, błagając. „To był tylko wypadek...”
„Jedynym powodem, dla którego pozwoliłem tobie i temu bezużytecznemu bachorowi Conradowi jechać do Enklawy Pyrewood, było to, że powiedziałaś mi, iż on kontroluje projekt Aurelia Metropolis i że możesz wciągnąć w to Syndykat Ste
















