Perspektywa Elary
Wpatrywałam się w szalejący w oddali ogień, a całe moje ciało zesztywniało.
To straszne przeczucie, które miałam wcześniej, uratowało mnie. Gdybym wróciła do hotelu, byłabym teraz uwięziona w tym ogniu. Ten budynek miał siedemdziesiąt czy osiemdziesiąt pięter, a ja mieszkałam blisko szczytu. Nawet jako wilkołak nie zdołałabym się stamtąd wydostać.
Spłonęłabym żywcem.
Callum i Ing
















