Perspektywa Elary
Wszyscy zgromadzeni w sali zamarli w pełnej szoku ciszy. Jedynym dźwiękiem był przerażony szloch Ronina.
Po dłuższej chwili Conrad w końcu przełknął ślinę i zapytał ochrypłym głosem: – …C-co?
– Nie! Conradzie! Nic z tego nie jest prawdą!
Lilith nagle chwyciła go za rękę, potrząsając nią gwałtownie, jakby próbowała wytrząsnąć z jego umysłu te okropne rzeczy, które właśnie usłyszał
















