Perspektywa Elary
Serce mi zamarło. Odwróciłam się i pobiegłam w stronę zbiegowiska, a wszyscy inni ruszyli tuż za mną.
Dwóch robotników okładało się pięściami. Wokół nich zebrał się tłum, podzielony na dwie grupy, które przekrzykiwały się i wyzywały. Panował totalny chaos.
Byłam wściekła. — Przestańcie! HEJ! Spokój! — wrzasnęłam na całe gardło.
Ale nikt nie słuchał.
Wtedy, ni stąd, ni zowąd, nad
















