Sloane:
— Obudź ją — usłyszałam głos Sienny dobiegający od strony drzwi.
— Pani Sienno...
— Powiedziałam coś, obudź ją — rzuciła, zatrzaskując za sobą drzwi. Trzymałam oczy zamknięte w nadziei, że służące mnie nie obudzą, ale nie byłam głupia; każda z nich bała się tego, co Sienna mogłaby im zrobić, gdybym nie wstała zgodnie z jej poleceniem.
Jedna ze służących położyła dłoń na moim ramieniu, deli
















