Sloane:
Ktoś zapukał do drzwi, co zaskoczyło mnie, biorąc pod uwagę fakt, że ta rodzina zdawała się zapominać, iż celem drzwi jest zapewnienie prywatności osobie znajdującej się w pokoju.
Przez chwilę patrzyłam na nie, obserwując, jak się otwierają, ukazując Garricka, którego oczy spotkały się z moimi. Wzięłam głęboki oddech i odwróciłam wzrok, nie potrzebując jego litości ani nie chcąc mierzyć si
















