Varkas:
Spojrzałem na Sloane przez chwilę, po czym wyciągnąłem dłoń do jej policzka, delikatnie dotykając sińca, który zaczął się na nim formować. Musiałem przyznać, że krew we mnie wrzała na samą myśl o tym, że Sienna nie tylko ośmieliła się mi sprzeciwić, ale przekroczyła granicę, o której wiedziała, że nie powinna jej naruszać.
Wśród wilków panowała zasada, wręcz święte prawo, by nigdy nie krzy
















