Sloane:
Odkładałam Anyę do łóżeczka, gdy nagle otworzyły się drzwi pokoju dziecięcego, co zupełnie mnie zaskoczyło. To był Varkas.
— Zasnęła? — zapytał niemal szeptem, a ja skinęłam głową. Podszedł bez słowa, a ja patrzyłam, jak wyciąga rękę. Obserwowałam, jak mała delikatnie zaciska dłoń na jego palcu, mimo że spała. Na ten widok serce mi urosło, a jego oczy złagodniały, gdy na nią patrzył.
Cofnę
















