Wymuszona panna młoda omega alfy

Wymuszona panna młoda omega alfy

Autor: Vivian_G

Rozdział 4
Autor: Vivian_G
14 cze 2026
Varkas: „Kot uciął ci język?” – zapytałem, kręcąc głową. Traciłem cierpliwość i widziałem, że ona to dostrzega w moich oczach. „Czy może mam wyciągnąć odpowiedzi od ciebie w inny sposób?” Sloane odsunęła się ode mnie z sercem walącym o żebra, najwyraźniej analizując moje słowa. Przez kilka sekund jej wzrok był wbity w mój, a ja nie mogłem powstrzymać uśmiechu na widok jej zaczerwienionych policzków, podczas gdy zapach jej podniecenia wypełniał moje nozdrza. Jej wilczyca omega z łatwością uległaby mojemu wilkowi i zamierzałem to wykorzystać. Im szybciej się podda, tym szybciej będziemy mieli tę noc z głowy. Ostatnią rzeczą, na jaką miałem ochotę, było słuchanie jej skomlenia, którego pewnie i tak było pod dostatkiem wcześniej w garderobie. Musiałem przyznać, że byłem ciekaw, co czuje. Choć wiedziałem, że Siennie nie podobał się pomysł zbliżenia między nami, rozumiała, że nie ma tu nic do powiedzenia. To był sojusz i musiała go zaakceptować, czy jej się to podobało, czy nie. Jej brązowe, kręcone włosy były teraz nieco potargane od tego, jak wcześniej przeczesywałem je palcami. Chciałem, żeby ludzie to widzieli – nas dwoje, rzekomo szczęśliwych i zakochanych. I choć ona marnie radziła sobie z udawaniem, wiedziałem, że inni wezmą to po prostu za stres. Do diabła, ta kobieta miała szczęście, że została zaakceptowana przez Alfę Alf. Nie powinna mieć powodów do narzekań. „Jak Sienna może się na to zgadzać?” – zapytała, a ja uniosłem brew z rozbawieniem, że w ogóle śmie mnie o cokolwiek pytać. „Ja na pewno nie czułabym się dobrze z tym, że ktokolwiek jest z moim…” „Musisz zrozumieć, że ani ty, ani Sienna, ani tysiąc innych kobiet nie ma władzy nad tym, co robię, a czego nie” – uciąłem. „A co do twoich uczuć – możesz iść do piekła i z powrotem, mało mnie to obchodzi. Oboje doskonale wiemy, że ten sojusz jest tak samo ważny dla ciebie i twojej rodziny. Inaczej wątpię, byś w ogóle siedziała w tym pokoju”. Milczała, po czym podeszła do łóżka i usiadła na jego krawędzi. Jej serce waliło jak oszalałe. Podszedłem do komody, zdejmując marynarkę i koszulę. Noszenie ich na co dzień to jedno, ale biorąc pod uwagę, jak gorące było moje ciało, wiedziałem, że muszę się ich pozbyć. „Będziesz musiał mnie naznaczyć” – powiedziała, a ja parsknąłem śmiechem. Ostatnią rzeczą, jaką zamierzałem zrobić, było prawdziwe naznaczenie jej. Ale tymczasowy znak był konieczny, jeśli starszyzna miała uwierzyć, że sprawa jest załatwiona. „To byłoby twoje największe pragnienie, prawda?” – zapytałem, a ona spojrzała na mnie zdezorientowana. „Przypieczętować umowę i upewnić się, że należysz do mnie”. „Varkasie, starszyzna wybrała nas oboje…” „Nasze porozumienie to nic innego jak umowa, którą trzeba przypieczętować dla spokoju watah, czy wyrażam się jasno?” – zapytałem, mierząc morderczym wzrokiem kobietę, która spuściła wzrok na swoje stopy. Wstała z łóżka i pokręciła głową, wyraźnie chcąc o coś zapytać. „Dlaczego się zgodziłeś, skoro…?” „Omega nie będzie kwestionować moich decyzji” – warknąłem, uciszając ją. Samo znoszenie jej towarzystwa było wystarczająco męczące; ostatnią rzeczą, jakiej chciałem, było słuchanie jej głosu dłużej, niż to konieczne. „Jestem córką Alfy…” „Oszczędź nam kłamstw, którymi próbowano zatuszować to, kim naprawdę jesteś” – przerwałem jej, zanim dokończyła kłamstwo, w które sama próbowała uwierzyć. Zmarszczyła brwi i pokręciła głową, po czym odwróciła wzrok. Jej serce waliło o żebra, a ja wywróciłem oczami. „Masz zachowywać się tak, jak na CIEBIE przystało, a jeśli chcesz karmić kogoś bajkami, wybierz sobie kogoś innego. W moich oczach zawsze będziesz tą słabą przybłędą znalezioną pod drzwiami watahy, czy wyrażam się jasno?” Nie odpowiedziała. Patrzyłem, jak zaciska pięści, próbując uspokoić oddech. Jej dłonie drżały na kolanach. Nie mogłem powstrzymać uśmieszku, po czym chwyciłem ją za podbródek, zmuszając, by stanęła przede mną. Pochyliłem się i zamknęła oczy, gdy połączyłem nasze usta. Objąłem ją w pasie, przyciągając bliżej, a ona położyła dłoń na mojej piersi. Jej serce galopowało. Pchnąłem ją w stronę łóżka, kładąc ją na brzuchu. Spojrzała na mnie przez ramię, a ja widziałem, jak zaciska dłonie na prześcieradle, gdy zdjąłem z niej bieliznę i sam pozbyłem się spodni. Jej serce waliło, a ja pochyliłem się nad jej plecami, ustawiając się u jej wejścia, podczas gdy moje kły zaczęły się wydłużać. „Nasze małżeństwo będzie tylko na pokaz. I gówno mnie obchodzi, czy będziesz z tego powodu znów płakać matce w rękaw” – powiedziałem, powoli wsuwając w nią czubek członka. Spięła się, zaciskając palce na pościeli, a ja jęknąłem, wbijając się głębiej, rozciągając jej ścianki. „Chryste…” – wyszeptała, a ja znieruchomiałem na moment, pozwalając jej się przyzwyczaić. „A co do tej nocy, sugeruję, byś dobrze ją zapamiętała, bo to ostatni raz, kiedy w ogóle cię dotykam, rozumiesz mnie, Sloane?”

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4 – Wymuszona panna młoda omega alfy | Czytaj powieści online na beletrystyka