Sloane:
Weszłam do domu, wiedząc, że muszę się przygotować, bo spodziewałam się gościa.
Otarłam łzy i wzięłam głęboki oddech, przywołując na twarz najlepszy uśmiech, na jaki było mnie stać, zanim zatrzymał mnie Garrick, chwytając za ramię.
– Uśmiechaj się, uśmiechaj, o mało nie pozbawiłaś mojej partnerki głowy – powiedział, sprawiając, że zmarszczyłam brwi ze zdziwieniem. Wiedziałam na pewno, że n
















