Varkas:
Oderwałem się od pocałunku tylko po to, by uśmiechnąć się drwiąco, gdy Sloane spróbowała mnie spoliczkować. Chwyciłem jej rękę w powietrzu, powstrzymując ją.
— Tym razem ci to wybaczę, ale jeśli myślisz, że będzie ci uchodzić na sucho wszystko, co ci się podoba, to będziemy mieli mały problem — powiedziałem, puszczając jej dłoń. — Nie pogrywam z tobą. Możesz iść sprawdzić, co u Sienny, i z
















