Sloane:
Nie mogłam powstrzymać uśmiechu, który pojawił się na moich ustach, gdy patrzyłam na Varkasa trzymającego naszą córkę. Kołysał ją delikatnie, nie spuszczając z niej wzroku, gdy zasypiała. Nie mogłam wyjść z podziwu dla tego, co robił. To było coś, do czego zaczęłam się przyzwyczajać w ciągu ostatniego półtora miesiąca.
Myśl o tym, że nasza dwójka mogłaby być sobie bliska lub mieć coś na ks
















