Varkas:
– Wygląda na to, że ty i Sloane ostatnio całkiem dobrze się dogadujecie – stwierdził Garrick, unosząc rozbawioną brew, gdy obaj weszliśmy do gabinetu. – I muszę przyznać, że gdyby ktokolwiek powiedział mi wcześniej, że będziecie żyć w takiej zgodzie, uznałbym go za szaleńca.
Zaśmiałem się i skinąłem głową, wiedząc, że ma rację. Sam nie spodziewałem się, że tak dobrze nam się ułoży. Myśl o
















