Sloane:
— Od dwóch dni nie wychodzisz z pokoju — stwierdził Garrick, a ja wzięłam głęboki oddech.
— Czy nie masz partnerki, która zajęłaby ci czas? — zapytałam, kręcąc głową. — Nie zrozum mnie źle, ale wydajesz się aż nadto zajęty śledzeniem mnie, zamiast poświęcać czas kobiecie, z którą powinieneś być.
— Moja partnerka to nie twoja sprawa, a jeśli cię śledzę, to po to, by mieć pewność, że dziecko
















