Varkas:
— Wiesz, Enna, grasz w bardzo, bardzo niebezpieczną grę — powiedziałam, patrząc na kobietę schodzącą po schodach. Duma w jej oczach była czymś, czego się spodziewałem, ale z drugiej strony, wiedząc, skąd się wzięła, nie mogłem przestać czuć lekkiego niepokoju o to, co nadejdzie.
— Biorąc pod uwagę fakt, że mnie słyszałeś, nazywasz mnie Enną i nie przyszedłeś mnie powstrzymać, wiem, że nie
















