Sloane:
Patrzyłam, jak Alfa Varkas wychodzi ze swojego gabinetu. Jego oczy spotkały się z moimi z oddali, a ja spuściłam wzrok na stopy, unikając jego spojrzenia, bojąc się, że podpadnę mu w jakiś sposób. Liczba sytuacji, w których to się zdarzało, wystarczyła, bym nie chciała przechodzić przez to po raz kolejny. Choć znając go, wiedziałam, że ucieczka przed jego gniewem może być niemożliwa, uznał
















