Varkas:
– Co się stało, że tak bardzo się zmieniła? – zapytał Garrick, a ja pokręciłem głową.
– Starszyzna przyjeżdża i wątpię, żeby to była jakaś trwała zmiana. Po prostu chce dopilnować, żebyśmy wypadli jak najlepiej, i odpowiednio do tego działa – odpowiedziałem na jego pytanie. Wiedziałem, że może to mieć związek z naszą rozmową z poprzedniej nocy i choć nie spodziewałem się aż takiego efektu,
















