Varkas:
Oczy Sienny spotkały się z moimi, gdy schodziłem po schodach następnego ranka.
Ból, który poczułem, gdy nasze spojrzenia się skrzyżowały, choć do niej nie podszedłem, był czymś, o czym nie chciałem myśleć. Wiedziałem jednak, że oznaczało to jedno – wszystko w tej watasze zaczynało trafiać na swoje miejsce. Przynajmniej te bzdury, z którymi musieliśmy się użerać, nie będą już zaprzątać nam
















