Sloane:
Otworzyłam gwałtownie oczy, biorąc głęboki oddech i docierając do siebie, że jestem przytomna.
Brzuch mnie bolał. Zmarszczyłam brwi, widząc, że leżę w szpitalu watahy, a obok mnie siedzi Varkas.
Jego oczy na moment spotkały się z moimi, ale szybko odwróciłam wzrok, nie chcąc patrzeć mu w twarz. Ku mojemu zdziwieniu, ujął moją dłoń i powoli, ostrożnie splotł nasze palce.
— Z obojgiem z was
















