Wkrótce nadszedł następny dzień.
Asystent przedstawił Henry'emu Stevensowi dwie wiadomości.
Po pierwsze, nie było potrzeby ogłaszać, że Jack Jones został zwolniony.
Jack nie żył.
Po drugie, zabójcą Jacka była osoba, która wczoraj pokłóciła się z nim w biurze.
Henry słuchał w milczeniu.
Jego przystojne brwi lekko się zmarszczyły.
Czyżby ta kobieta nie przyszła do Stevens Corporation specjalnie, żeb
















