Caroline Lewis kiedyś widziała Henry’ego Stevensa na rodzinnym spotkaniu.
– Panie prezydencie Stevens! – krzyknęła Caroline. – Musi mi pan pomóc wymierzyć sprawiedliwość za śmierć mojego męża! Pański pracownik go zabił! Mój mąż był spokrewniony z pańskim kuzynem. Panie prezydencie Stevens, jesteśmy jedną rodziną. Nie może pan pozwolić, żeby pańscy pracownicy bezkarnie popełniali przestępstwa!
Ciem
















