Coś wydawało się nie tak.
Henry czuł to szczególnie, ponieważ odprowadził dziś wieczorem Charlotte do domu i zobaczył, w jak zniszczonej dzielnicy mieszka.
To było tak, jakby w jego umyśle krążyły niezliczone tajemnice, których nie potrafił rozwikłać.
Mimo że pozwolił kamerdynerowi potwierdzić i podał wiarygodny powód.
Ale...
Dlaczego wciąż myślał, że coś jest nie tak?
Henry zmarszczył brwi.
Nigdy
















