"Kobieta o imieniu Charlotte."
Wiktor nie wypowiedział tego na głos. Zamiast tego, powiedział to w milczeniu w swojej głowie.
Odkrył, że nie może nawet wspomnieć imienia Charlotte.
Samo pomyślenie imienia "Charlotte" sprawiało, że jego serce bolało, jakby dźgał je nóż.
W oczach Wiktora błysnął szyderczy wyraz. "Wujku, miałeś rację od samego początku" - powiedział. "Jak studenci mogą rozmawiać o mi
















