Stary Mistrz Stevens zrozumiał i przycisnął dłoń do piersi. – Serce mnie boli – powiedział. – Całe ciało mnie boli.
Henryk spojrzał na niego kątem oka. – W takim razie wezwę dla pana prywatnego lekarza.
– To nie ma sensu – odparł Stary Mistrz Stevens. – Mam chorobę serca z powodu zmartwień, że nie jesteś żonaty i nie dałeś mi prawnuka.
Henryk zatrzymał się na chwilę.
– Co z oczu, to z serca – powi
















