Dziwne uczucie przeszyło dłoń Charlotte niczym prąd elektryczny.
Charlotte była oszołomiona i natychmiast cofnęła rękę.
Ten mężczyzna…
Jak to możliwe, że jest taki ogromny?
Był jak dzikie zwierzę. W ogóle nie odważyła się go dotknąć.
Charlotte bała się, że rozsunięcie jego rozporka będzie jak uwolnienie bestii uwięzionej w klatce, która ją pochłonie, nie pozostawiając nawet kości.
Sama myśl o tym
















