Charlotte oniemiała. Ta kobieta była psychopatką.
– To, co pani powiedziała, nie jest prawdą! – rozległ się dziecinny, ale stanowczy głos.
To był głos Quarto.
Po tym, jak Quinto kazał mu zadzwonić na policję, cała ósemka dzieci poszła na komisariat.
Tym razem wszyscy poszli razem.
Policja zaczęła tłumaczyć, że fabryka jest niebezpiecznym terenem, więc nie wolno im tam wchodzić i muszą zostać w rad
















