Lily szybko rzuciła telefon na ziemię i pobiegła do drzwi najbliższego mieszkania, żeby się ukryć.
Postać zbliżała się coraz bardziej.
Lily widziała już, że to rzeczywiście był kamerdyner.
Kamerdyner spojrzał w dół i czegoś szukał.
Kiedy zobaczył telefon, kamerdyner przyspieszył kroku, podszedł do leżącego na ziemi telefonu i podniósł go.
– Naprawdę tu upadł – wymamrotał i wsunął telefon z powrote
















