Po wyjściu Lily sąsiadka zapukała do drzwi Charlotte.
Yolanda właśnie kładła smażone potrawy na stół, gdy zobaczyła nadchodzącą sąsiadkę.
– Yolandko – powiedziała sąsiadka – przyjdź do mnie, pogadamy.
– Nie mogę teraz – odparła Yolanda. – Charlotte nie wróci dziś tak wcześnie jak zwykle. Muszę dopilnować, żeby dzieci najpierw zjadły.
– Charlotte znowu pracuje dorywczo?
– Nie – odparła Yolanda. – T
















