Charlotte zawahała się.
Dotknęła twarzy i uśmiechnęła się niezręcznie. "Myślę, że wyglądam całkiem ładnie."
Stary Mistrz Stevens uśmiechnął się. "Ja również uważam, że ta mała dziewczynka jest urodziwa."
Bardziej interesowała go chemia i to, jak sympatyczna była.
Chociaż on i Charlotte dopiero się poznali, już ją polubił.
Widział zbyt wiele dam z towarzystwa i dziedziczek fortun.
Wszystkie były ta
















