W słabym świetle z zewnątrz okna Charlotte zauważyła, że twarz Oktawii w niewytłumaczalny sposób przypomina czyjąś inną.
To był ten maniak, którego spotkała tamtej nocy w barze!
Charlotte przez chwilę milczała.
Nie! Jak to możliwe?
Jej wyobraźnia oszalała.
Musiała sobie to wyobrażać.
To było absolutnie niemożliwe.
Nawet jeśli ten mężczyzna był szalony, był również wyjątkowo przystojny. Nie użyłby
















