Ciemny, wyrachowany wzrok Gideona płynnie przesuwał się od spokojnej kobiety karmiącej syna do drugiego stolika, przy którym arogancki prezes siedział ze łzawiącą kobietą. W dole, na tętniącej życiem głównej sali restauracji Lumina, ta pełna napięcia dynamika była rażąco oczywista dla każdego, kto tylko zwracał na nią uwagę.
Rowan oparł się o hartowane szkło apartamentu VIP, cmokając z wyraźną dez
















