Martha stała całkowicie oszołomiona w wielkim holu, z oczami utkwionymi w ciężkich frontowych drzwiach, które właśnie zamknęły się za Norą. Odwróciła się do swojego pracodawcy, nerwowo pytając, czy naprawdę ma dosłownie wyrzucić do śmieci wszystkie niezwykle cenne, robione na zamówienie rzeczy pani Thornton. – Panie Thornton – wyjąkała, a jej głos drżał w rozległej przestrzeni. – Czy my naprawdę m
















