Matka Toby'ego wyglądała na zawstydzoną. Skinęła głową z wdzięcznością. "Dziękuję, pani Vance."
Pozostali rodzice stali obok, a na ich twarzach malowała się mieszanina ulgi i wstydu. W tamtej chwili oszczędzenie im upokorzenia związanego z klękaniem było jak odzyskanie ostatniego strzępu godności.
Kilka dzieci podeszło nerwowo do przodu. "Leo, naprawdę odchodzisz z Przedszkola Oakridge? Szczerze m
















