Kaelen wpatrywał się w Leo, speszony i rozpaczliwie pragnąc zwrócić się o pomoc do Vanessy. Ale odwrócony do niej plecami, nie mógł dojrzeć pomocy, której potrzebował. Gdy jego wzrok spotkał się ze wzrokiem Leo, ogarnął go nagły, niewytłumaczalny strach.
Jego umysł to była kompletna pustka.
– Lekarz dał mi wcześniej lekarstwo! Właśnie dlatego teraz nie mam reakcji alergicznej! – wypalił Kaelen, go
















