– Nie martw się, dopóki tu jestem, nie pozwolę, żeby Leo znęcał się nad Kaelenem – oświadczył Declan, przyciągając Vanessę bliżej w pocieszającym objęciu. – Leo, natychmiast przeproś Kaelena za to, co właśnie powiedziałeś!
– Tsk! Za kogo ty się w ogóle uważasz? Nie wtrącaj się! – Leo posłał Declanowi spojrzenie czystej pogardy, po czym odwrócił się do Mii. – Mia, czy mogłabyś przynieść mi mój kube
















