W tym czasie reakcje były mieszane – niektórzy wyrażali wątpliwości, inni przesyłali błogosławieństwa. Gwar zdawał się nie cichnąć. Wszyscy bacznie obserwowali Declana i Vanessę. Niektórzy internauci ogłosili nawet Vanessę boginią fortepianu, a Declana najgorętszym przystojniakiem wśród prezesów – idealną parą, której przeznaczeniem jest dożywotnie szczęście.
Widząc to, Nora nie mogła powstrzymać
















